A A A

Wysoki przyrost naturalny

Szereg krajów słabo rozwiniętych gospodarczo odznacza się po II wojnie światowej bardzo wysokim przyrostem naturalnym. Zjawisko to określane jest mianem eksplozji demograficznej. Stopa przyrostu naturalnego w Algierii (1968 r.) wynosiła 33,3%o, Brazylii (1965 r.) — 31%o, Indiach (1915 r.) — 25,5%o, Indonezji (1964 r.) — 21,4%o, Iranie (1966 r.) — 35,5%o, Maroku (1962 r.) — 27,4%o, Meksyku (1968 r.) — 33,3%o, Nigerii w (1960 r.) — 48,5%o, Pakistanie w (1965 r.) — 31,0%o, Wenezueli w (1968 r.) — 34,6%o. Dla porównania dodajmy, że w krajach o wysokim poziomie rozwoju gospodarczego stopa przyrostu naturalnego nie przekracza 10,0%o.

Gwałtowne powiększenie się po II wojnie światowej przyrostu naturalnego w krajach słabo rozwiniętych jest wynikiem szybkiego obniżania się tam stopy śmiertelności. Osiągnięcia światowej medycyny, przenikając do tych krajów, pozwalają na zahamowanie szerzenia się chorób epidemicznych oraz radykalnie zmniejszają śmiertelność niemowląt. Tak więc w sytuacji, gdy stopa urodzeń tradycyjnie kształtuje się w krajach słabo rozwiniętych na wysokim poziomie, a równocześnie następuje ograniczenie stopy śmiertelności, obserwujemy szybki wzrost ludności danego kraju, przekraczający z reguły 2%, a czasami nawet 3% rocznie. Oznacza to, że podwojenie ludności danego kraju dokonuje się W bardzo krótkim okresie, w ciągu 20—30 lat.

Jeśliby w danym kraju wysokiej stopie przyrostu naturalnego towarzyszyło szybkie rozbudowywanie pozarolniczych działów go-spodarki, a zwłaszcza przemysłu, należałoby oczekiwać, że wzrost potencjału ludzkiego przyczyni się do równie szybkiego wzrostu produkcji i dochodu narodowego. Najczęściej jednak potencjał ten nie może być właściwie wykorzystany ze względu na rolniczy charakter kraju i brak odpowiednich środków na szybką rozbudowę przemysłu.

W wyniku tej dysproporcji kraje słabo rozwinięte borykają się z problemami przeludnienia. Rosnący potencjał ludzki w przeważającej mierze pozostaje na wsi, powodując tzw. przeludnienie agrarne. Nawet przy prymitywnej technice uprawy ziemi, wymagającej znacznych nakładów pracy żywej, rosnąca liczba ludności wsi nie może być w pełni wykorzystana produkcyjnie. Znaczne nadwyżki siły roboczej w rolnictwie hamują wzrost wydajności pracy w tym dziale gospodarki.