A A A

Płace nominalne i realne

Płace minimalne powinny być ustalone na takim poziomie, aby zapewniały podstawowe warunki egzystencji, czyli tzw. minimum środków utrzymania. Im wyższy jest poziom płac minimalnych, tym mniejsze może być — przy istnieniu danego ograniczonego funduszu płac — zróżnicowanie płac. W warunkach ograniczonych możliwości wzrostu funduszu konsumpcji na skutek pierwszoplanowych zadań budowy podstaw gospodarki konieczność podnoszenia poziomu minimalnego płac, wynikająca z wymogów socjalnych, prowadzi często do nadmiernego spłaszczenia drabiny płac i tendencji do ich zrównywania. Do podobnych skutków prowadzi polityka różnego rodzaju bezpłatnych lub tylko częściowo odpłatnych świadczeń socjalnych (np. wczasów, stypendiów, dopłat stołówkowych itp.), w zakresie których pierwszeństwo lub wyłączność korzystania posiadają grupy ludności o najniższych dochodach. Z punktu widzenia ekonomicznego ogranicza to bodźcowy charakter płacy.

Płaca nominalna — to płaca wyrażona w pieniądzu; jest to suma pieniędzy, którą pracownik otrzymuje za swoją pracę. Wiemy jednak, że faktyczny dochód pracownika, czyli to, co może on

za swoją płacę nabyć na rynku, zależy nie tylko od wysokości płacy, ale i od wysokości cen artykułów konsumpcyjnych. Jeśli praca robotnika pozostanie nie zmieniona, a ceny na rynku wzrosną, wtedy pracownik będzie mógł za swoją płacę nabyć mniej dóbr aniżeli poprzednio, a więc jego faktyczne zarobki, czyli jego płaca realna ulegnie obniżeniu. Płacą realną nazywamy więc tę ilość dóbr i usług, którą robotnik może nabyć za swoją płacę. Płaca realna zależy do dwóch wielkości: od wysokości płacy nominalnej i od poziomu cen rynkowych.

Warunkiem utrzymania poziomu bądź wzrostu płac realnych jest zachowanie stałego poziomu cen artykułów konsumpcyjnych lub też wzrost płac nominalnych szybszy od wzrostu cen.

Wskazywaliśmy już w poprzednich rozdziałach, że warunkiem zachowania równowagi rynkowej jest wzrost podaży produkcji działu II (artykułów konsumpcyjnych) równy lub szybszy od wzrostu dochodów ludności. W okresie uprzemysłowienia państwo musi, jak o tym również już mówiliśmy, kierować przeważającą część środków, którymi gospodarka dysponuje, na rozwój przemysłu ciężkiego, wytwarzającego dobra inwestycyjne oraz na rozwój bazy surowcowej i podstawowych urządzeń produkcyjnych. W tych więc dziedzinach rośnie przede wszystkim zatrudnienie i wydajność pracy jako wynik zastosowania nowoczesnych urządzeń. W związku z tym wzrastają też w dziale I zarówno indywidualne płace, jak i globalne rozmiary płac. Jednocześnie podaż dóbr konsumpcyjnych nie zwiększa się w tak szybkim tempie. Jest to spowodowane zarówno wolniejszym wzrostem zatrudnienia w dziale II, jak i gorszym wyposażeniem technicznym tego działu. W wyniku tych procesów może nastąpić i w rzeczywistości często występuje w okresach napiętych zadań produkcyjnych zachwianie równowagi na rynku artykułów konsumpcyjnych. Przewaga popytu nad podażą dóbr konsumpcyjnych prowadzi do powstawania zjawisk inflacyjnych, wzrostu cen, wykupywania towarów i sprzedaży ich po cenach spekulacyjnych, tworzenia się tzw. rynku producenta — dostawcy, przy którym każdy towar, nawet złej jakości zostaje sprzedany, tworzenia się przymusowych oszczędności itp. Pojawienie się tego rodzaju zjawisk i procesów inflacyjnych może hamować wzrost płac realnych, a w pewnych wypadkach doprowadzić nawet do ich spadku.

Według danych GUS w latach 1960—1973 przeciętna płaca nominalna netto pracowników zatrudnionych w gospodarce uspołecznionej zwiększyła się o 79,9%, koszty utrzymania wzrosły w tym samym czasie o 20,2%, a przeciętna płaca realna zwiększyła -się o 49,7%.